×
×

Obóz Parafiadowy w Ustce

Czytaj więcej

To „Boskie Wakacje” – tak na nazywa je kierownik tego Obozu Parafiadowego zorganizowanego w Ustce, pijar, o. Andrzej Lisiak. Bierze w nim udział 36 osób z Krakowa, Łowicza i okolic, a turnus trwa od 3 do 12 sierpnia 2018 r. Realizujemy program parafiadowy – dodaje o. Lisiak – wszystko oparte na równowadze pomiędzy stadionem, teatrem i świątynią.

Odbył się już dzień sportu, kiedy to uczestnicy mogli się zmierzyć w kilku konkurencjach w startach indywidualnych: pływanie, biegi, rzuty do kosza, hula hop, skakanka, podbijanie lotki badmintona. Oprócz tego przygotowano tor przeszkód dla grup, co wymagało nie tylko indywidualnych umiejętności, ale również współpracy w zespole. Zorganizowano kurs pierwszej pomocy – szkolenie w zakresie pomocy przedmedycznej oraz używania gaśnic. Nawet wakacje nie zabierają możliwości nauki.

W ramach wspólnego przeżywania patriotyzmu koloniści przygotowywali plakaty prezentujące Polskę taką, jaką najbardziej znają, tę małą ojczyznę z której pochodzą. Jeden dzień poświęcono postaci św. Józefa Kalasancjusza, który jest założycielem pijarów i jednocześnie patronem Stowarzyszenia Parafiada – dzieci przygotowywały scenki z jego życia: walka małego Józka z szatanem na drzewie oliwnym, spotkanie Kalasancjusza jako kapłana z wałęsającymi się dziećmi po ubogich ulicach Rzymu, zmierzenie się z trudną sytuacją dla Zakonu Pijarów i pełna zaufania modlitwa Świętego. Uczczono też pamięć śp. o. Józefa Jońca, twórcy ruchu parafiadowego.

Atrakcją był rejs galeonem z portu w Ustce, połączony ze zwiedzaniem Ustki: portu, pomnika syrenki, charakterystycznej kładki. Parafiadowicze zwiedzili także Dolinę Charotty w Strzelinku k. Słupska, a w niej fokarium ogród zoologiczny – na statkach okrążając wyspy na których są ulokowane zwierzęta – i krainę bajek.

W pierwszych dniach turnusu każdy uczestnik wylosował swojego kolegę lub koleżankę, by przez cały czas spędzony na kolonii być dla niego „przyjacielem”. Rezultaty losowania utrzymywane są podobno w tajemnicy i dopiero na końcu, po rozwiązaniu języków okaże się, kto był tak miły dla każdego z uczestników.

Dodaj komentarz