Dzisiaj 36. Międzynarodową Parafiadę Dzieci i Młodzieży odwiedził Mistrz Polski – Jakub Wachnik – przyjmujący w klubie Bogdanka LUK Lublin. Razem z drużyną w tym roku zajęli pierwsze miejsce w PlusLidze.

Rozpoczął od poprowadzenia treningu mistrzowskiego dla uczestników Parafiady, dzięki któremu mogli oni doświadczyć, jak wygląda przygotowanie do gry profesjonalnych zawodników. Później Jakub dekorował zwycięzców dzisiejszych konkurencji z dwóch filarów Parafiady: Teatru i Stadionu. Następnie o 19:30 opowiedział swoją historię o tym, jak mając 13 lat wyjechał z rodzinnej miejscowości do Radomia, aby trenować profesjonalnie siatkówkę. Stało się tak, ponieważ będąc bardzo wysokim, został zauważony przez trenera „Czarnych Radom” podczas międzyszkolnych rozgrywek. Opowiadał, jak wyglądało jego życie z dala od domu i rodziców: o tym, jak dzielił czas między sport i naukę, jak w tym wszystkim pomagał mu trener i jak uczył się żyć samodzielnie. Wspominał również, że był to czas pierwszych sukcesów w sporcie. Startował w zawodach, zdobywał trofea i medale, co dawało mu motywację do dalszego wysiłku. Jednocześnie jednak nie radził sobie z presją, jaką wywoływał profesjonalny sport. Przyznał, że przez ciężkie przeżycia uciekał w pornografię, od której stał się uzależniony. Będąc na szczycie swojej siatkarskiej kariery, jednocześnie wewnętrznie był bardzo pogubiony, połamany i mając wszystko, czego młody człowiek może chcieć, doświadczał samotności. Jakub podkreślał, jak ważne w tym momencie jest powiedzenie zaufanej osobie o swoim problemie, pomimo wstydu.

fot. Maria Zwierzyńska

Cudem, który pomógł mu wyjść z uzależnienia był kurs Alpha, na który został zaproszony. Był to kurs ewangelizacyjny, gdzie Jakub po raz pierwszy zetknął się z rzeczywistością duchową. Na kursie doświadczył również wspólnoty, która motywowała go, aby uczestniczyć w kursie. Kolejne spotkania kursowe pomagały mu odkryć prawdę o sobie samym, o Bogu i o grzechu. Podzielił się również świadectwem adoracji Najświętszego Sakramentu, kiedy doświadczył Bożej Obecności. To spotkanie było dla niego uzdrawiające, ponieważ podczas niego pomodlił się po raz pierwszy swoimi własnymi słowami. Oddał wszystko Bogu swoje trudności, zmagania, uzależnienie i od tego momentu doświadczał cudów w życiu.

Mówił także, o tym, że osiągnięcie tytułu Mistrza Polski kosztowało go 20 lat ciężkiej pracy i wielu porażek. Jakub powiedział, że młodzi ludzie muszą doświadczyć porażki, szczególnie w świecie, który chce wszystko uzyskać szybko, bez wysiłku. Doświadczenie porażki jest uzdrawiające, ale tylko w momencie, kiedy zrozumie się, że jest to proces, który ostatecznie prowadzi do sukcesu. To uczy nas powstawać i walczyć dalej. Ponadto niepowodzenia nie mogą nas definiować, mówić kim jesteśmy, ponieważ jesteśmy dziećmi Bożymi, dziedzicami Królestwa i żadna porażka, nie jest w stanie przekreślić tej godności.

Podzielił się również doświadczeniem, jak kariera sportowca nauczyła go zależności od Pana Boga. Podczas gry i w zespole zależy się od wielu ludzi: kolegów z drużyny, trenera, fizjoterapeuty i innych. To pokazało mu, że tak samo jest w życiu duchowym, kiedy tak jak ufa całej drużynie, musi zaufać Bogu i przekazać mu stery swojego życia. Bóg zaprasza nas do pójścia za Nim, więc nie możemy być przed Nim. Musimy Mu zaufać, że nas poprowadzi po najlepszej drodze, której my możemy nie dostrzegać.

Jakub Wachnik osiągnął w swoim życiu dwa Mistrzostwa: jedno to Mistrzostwo Polski w tym roku, a drugie było 10 lat temu, kiedy podczas kursy Alpha doświadczył nawrócenia i uzdrowienia – i to według niego jest największe mistrzostwo, jakie mógł osiągnąć w życiu.

fot. Joanna Czekaj