W trakcie 37. Międzynarodowej Parafiady Dzieci i Młodzieży w Warszawie gościliśmy wizytatorów studyjnych z Hiszpanii:
Paola Llorente Trespaderne (Logroño), Iván Sáez Gómez (Logroño) oraz Gonzalo Magaña Martinez (Bilbao).
Skąd pomysł, żeby przyjechać na Parafiadę?
Iván: Gdy spotkaliśmy o. Jacka i o. Carlesa, opowiedzieliśmy im o problemie, który zauważamy w naszym środowisku – że młodzi, którzy uprawiają sport, nie znają Kościoła, nie spotykają się w Kościele. Właśnie wtedy nas zaprosili, żebyśmy zobaczyli, jak to się łączy na Międzynarodowej Parafiadzie Dzieci i Młodzieży.
Gonzalo: Nie mieliśmy żadnych oczekiwań, gdy tu jechaliśmy. Ojciec Jacek nam tylko wytłumaczył, czym są trzy filary Parafiady. Naszym celem jest zobaczyć, co się tutaj dzieje, jak to wszystko działa. Jesteśmy z prowincji Emaus i liczymy na to, że uda nam się tam zaszczepić kiedyś ideę Parafiady.
Co Was tutaj najbardziej zaskoczyło?
Gonzalo: Nie myślałem, że to będzie tak wielkie wydarzenie. Ciągle jesteśmy pod wrażeniem skali całego przedsięwzięcia. Nie tylko ilości uczestników, ale też całej logistyki, organizacji, która za tym stoi. To jest zdumiewające.
Iván: To prawda – wyobrażałem sobie, że będzie tu może 200 osób. Cały czas nas zaskakuje, ile pracy w to wchodzi. Kolejną rzeczą jest postawa młodzieży. Wszyscy tak bardzo szanują wiarę, Mszę Świętą, czas modlitwy. Słuchają się organizatorów, opiekunów. Widać też, że mają dobry kontakt z pijarami. Grają z nimi w piłkę, w siatkówkę. A gdy mają problem, podchodzą do pijara. Zrobiło to na nas wielkie wrażenie – w Hiszpanii to zupełnie inaczej wygląda.
Co zabieracie ze sobą do swoich wspólnot?
Gonzalo: Wszystkie doświadczenia tego tygodnia, wszystko to, czego się tu nauczyliśmy. Ja na pewno zabieram ze sobą sam pomysł Parafiady, sposób, w który tutaj pracujecie. To, co najbardziej jednak ze mną zostanie, to sposób, w który zostaliśmy przyjęci. Nic nie wiedzieliśmy, gdy tu przyjechaliśmy, a cały czas ktoś się nami opiekuje, zaprasza nas na wydarzenia, troszczy się o nas.
Paola: Chcemy się od Was nauczyć, jak działa Parafiada i zabrać ten pomysł do domu, do Hiszpanii. Bardzo chcielibyśmy wprowadzić to poczucie wspólnoty, ten szacunek do naszego środowiska.
Iván: Dla mnie najważniejsze były rozmowy z o. Carlesem i o. Jackiem. Myślę, że mamy ogromne szczęście, że ich poznaliśmy. Jestem bardzo wdzięczny, że byli z nami tutaj.
Na koniec – jakim jednym słowem opisalibyście Parafiadę?
Paola: Zaufanie
Iván: Relacje
Gonzalo: Ja mam dwa – pełnia i przyszłość




Redaktorka Maria Hadam
