Oficjalna inauguracja 37. Międzynarodowej Parafiady Dzieci i Młodzieży odbyła się w niedzielę 12 lipca w Sanktuarium Matki Bożej Nauczycielki Młodzieży na warszawskich Siekierkach. Eucharystii przewodniczył Ojciec Jacek Wolan, a homilię wygłosił Ojciec Carles Gil – Generał Zakonu Pijarów. Zachęcamy do poznania myśli, które zostawił nam Ojciec Generał na czas tegorocznej Parafiady:

Każdy z nas przyjeżdża na Parafiadę z czymś w swoim sercu. Dla jednych jest to pragnienie poznania nowych osób, dla innych – radość ze spotkania z przyjaciółmi, których nie widzieli od dawna. Każdy ma swoje oczekiwania. Warto jednak na początku zadać sobie pytanie: czego Bóg oczekuje ode mnie na tej Parafiadzie?

Ojciec Carles Gil, Generał Zakonu Pijarów w dzisiejszej homilii zwrócił uwagę na to, co często umyka w przypowieści o siewcy, czyli na Tego, który nieustannie sieje.

Nie patrzy na glebę, nie to jest istotne – kocha nas również wtedy, gdy nie wydajemy owoców. Ciągle sieje, rozrzuca swoje nasiona miłości i cierpliwie czeka na naszą odpowiedź. Ta odpowiedź to miłość do Niego. Bóg nie przestaje zasiewać dobra w naszym życiu, niezależnie od tego, w jakim miejscu się znajdujemy. On nas kocha również wtedy, gdy nie wydajemy owoców. To właśnie dlatego możemy je wydawać, ponieważ On nigdy nie przestaje nas kochać.

Następnie ojciec Carles nawiązał do hasła tegorocznej Parafiady: „Twoje korzenie”, podkreślając, że to Jezus jest naszym korzeniem. To od Niego otrzymujemy życie. To On podtrzymuje nas, gdy pojawiają się trudności. Dlatego warto postawić sobie kolejne pytanie: Jakie serce chce mieć? Zamknięte, które niewiele oczekuje, czy otwarte, gotowe przyjąć wszystko, czym Bóg chce mnie obdarzyć?
Jakie ziarno Pan Bóg chce zasiać podczas tej Parafiady? Być może będzie to przyjaźń, odwaga do podjęcia ważnej decyzji, odkrycie swojego powołania, a może doświadczenie tego, jak bardzo jesteśmy kochani. Tego jeszcze nie wiemy. Jedno jest jednak pewne – Bóg nieustannie sieje.

Ojciec Carles pozostawił nas z życzeniem, abyśmy na wzór św. Józefa Kalasancjusza uczyli się zaufania do Siewcy, ponieważ Pan Bóg sprawia, że wszystko wzrasta o wiele bardziej, niż jesteśmy w stanie to sobie wyobrazić.